Uprawa cukinii w pojemnikach i kastrach, idealne rozwiązanie do małych przestrzeni

Uprawa cukinii w pojemnikach i kastrach, idealne rozwiązanie do małych przestrzeni

Uprawa pojemnikowa warzyw to idealne rozwiązanie dla osób, które tak jak ja, nie mają dużych ogrodów, ale za to ogromne zapędy do uprawy wszystkiego co tylko wpadnie im w łapki 😉 Działka nie z gumy, nie rozciągnie się sprężyście, o czym wielokrotnie już boleśnie się przekonałam, ucieczka np. dyni do sąsiadów..cóż sprezentowałam w taki sposób kilka jednego roku. Niech im wyjdzie na zdrowie, mimo że były to jedyne jakie zawiązały te odmiany, a do tego ból serducha, bo ich sprowadzenie kosztowało nie mało.. Cóż kosztowało, ja nie skosztowałam ,ale rozumku nabrałam 😉 Od tego czasu większa cześć moich upraw ląduje w skrzyniach, kastach budowlanych lub wiadrach, w bezpiecznej odległości od płotu 😉

Mam działkę o powierzchni 800 m2 , a na tym dom i wiatę – dużą na drewno i 2 samochody, tak więc pod warzywka odliczając trawniki , rabatki różane, kury, kaczki, kwaterę przepiórek..zostaje jakieś skromne 100 m2 , oj poszalałam z tym wyliczeniem 😉 Dlatego ratuję się rozstawianymi wszędzie , gdzie tylko się da pojemnikami, workami i kastami z warzywkami 😉 Do uprawy warzyw w pojemnikach nadaje niemal wszystko. Od recklingowych zużytych opon, poprzez worki na ziemniaki, butelki pet, aż do kastr i wiader budowlanych. Wszystko tak naprawdę sprowadza się do Twojego poczucia estetyki i tego co jesteś w stanie znieść w swoim ogrodzie 😉 Taka uprawa warzyw, daje możliwość ponownego użycia, wielu zużytych rzeczy, kiedyś potrzebnych, teraz zastosowanych w nowym celu.. Chronimy środowisko, bez wysiłku i przy okazji .. cudowny, pozytywny skutek uboczny .. 😉

Troszkę konkretów 😉 :

Tak więc do uprawy w pojemnikach nadaje się większość, a w zasadzie praktycznie wszystkie warzywa. Z tym, że niektóre same się prowadzą , a inne trzeba dopieścić i pomóc im w życiowej, rozwojowej drodze ku dojrzałości 😉 Dzisiaj chcę Ci opisać, uprawę cukinii , a raczej przedstawić jak ja to robię, że mam zawsze jej tyle, iż potem ledwo daję radę to przerobić 😉

Cukinia (Cucurbita pepo var. giromontina) :

Bezspornie jest to najlepsze warzywo do upraw pojemnikowych jakie istnieje, idealne dla początkujących. Dlatego idzie na pierwszy ogień 😉 Cukinię możesz uprawiać w wiadrach i kastach budowlanych z przewierconym dnem, drewnianych skrzyniach, donicach o pojemności przynajmniej 10 l ( im mniejszy pojemnik tym więcej zabawy z podlewaniem ) . Nie stosuję w jej uprawie drenażu, ani dużej ilości odpływu wody, gdyż cukinia lubi wilgoć, tak bynajmniej wynika z moich 5 letnich obserwacji. Zdecydowanie najlepszym wyborem do jej uprawy jest kastra budowlana, dzięki czarnym kolorom szybko się nagrzewa co przyśpiesza wejście rośliny w owocowanie. Jest stabilna i zapewnia wystarczającą ilość miejsca dla korzeni. Nawiercona w kilku miejscach ( 5 otworów, wiertłem 8) powoduje że ziemia po deszczu długo zostaje wilgotna, dodatkowe ściółkowanie powierzchni słomą, sieczką czy jakimkolwiek materiałem biologicznym, zmniejsza parowanie wody oszczędzając Ci codziennego, biegania z konewką.

Uff..sporo tego tekstu i wszystko się zlewa, sama nie lubię takich wylewów, ale są potrzebne jako wstęp. Poniżej zamieszczam konkrety w pigułce, czyli wszystkie „rzeczy potrzebne”, byś odniósł sukces w uprawie. Są to moje osobiste doświadczenia i uwagi , nie przedruki z podręczników , więc nie dziw się jeśli natrafisz na różnice. Druk i słowo czytane-teoria, to jedno, doświadczenia i praktyka to drugie. I mimo , że często się kłócą ze sobą, jedno bez drugiego nie może wytrzymać.. 😉

Rzeczy potrzebne do uprawy cukinii w pojemnikach :

Pojemnik do uprawy:

  • nadają się do tego, czarne, kastry budowlane o pojemności 60-90 l z przewierconym dnem. W takim pojemniku możesz uprawiać od 2-3 sadzonek cukinii
  • wiadra budowlane, czarne,  o pojemności 15-20 l w których także należy przewiercić dno ( 4 otwory wystarczają 😉 ) Wystarczają na 1 roślinę
  • doniczki o pojemności 15-20 l ( jedna sadzonka)
  • zwykłe worki po ziemniakach o pojemności 10-25 kg, jedna sadzonka ( są trochę mało-stabilne w momencie, kiedy roślina osiąga pełną dojrzałość, ale da się je wykorzystać)
  • drewniane skrzynie, to najdroższe ale też najbardziej estetyczne rozwiązanie 😉 Ilość roślin zależy od wielkości skrzyni .
  • zużyte opony samochodowe 15,16, 18 . Jedna sadzonka na jedną oponę. Ich zastosowanie daje łatwą ochronę przed ślimakami, niestety jest chyba najmniej estetyczne ze wszystkich 😉
  • wiaderka po farbie malarskiej o pojemności  10- 20 l z nawierconymi w dnie otworami, oczywiście, wcześniej dobrze umyte 😉 Niezbyt piękne ale łatwo je ukryć w owijce z juty 😉

Wypełnienie pojemników :

  • ziemia ogrodowa z własnej działki
  • ziemia ogrodnicza z marketu, sklepu ogrodniczego
  • koniecznie obornik kurzy, przepiórczy, gołębi,kaczy,krowi, owczy lub koński itp.. . Osobiście nie widzę różnic, dużo g.. = duże zbiory, bez względu na to od jakiego zwierzaka czy ptaka, pochodzą, byle były od roślinożerców. Teoria głosi jedno, praktyka pokazuje, że nawożenie jakimkolwiek obornikiem, czyli odchodami czegokolwiek co żuje zieleninę lub ziarna, zawsze daje wyższe pozytywne efekty pod względem urodzaju i jakości plonów, niż przy nawozach sztucznych. I to jest FAKT ! Zrobiło się ekologicznie, ale cóż natura wejdzie wszędzie i ja za to ją uwielbiam 😉
  • słoma, sieczka, siano, trociny, zrębki, a nawet kartony.. itp do pokrycia powierzchni w pojemnikach
  • świetnie nadaje się do wypełnienia pojemników, zużyta słoma z wybiegów lub wolier

Ziemię wymieszaj z obornikiem, ja daję pod cukinie i dynie, proporcje pół, na pół, przy takich proporcjach, nie nawożę już do końca sezonu. To bardzo żarłoczne rośliny i doskonale radzą sobie z azotem 😉 I teraz są dwie metody, jeśli nie masz w ogrodzie plagi ślimaków, umieść nasiona po dwie sztuki w każdym dołku w pojemniku. Jeśli jednak tak jak ja, borykasz się z francuską kuchnią, pełzającą po ogrodzie w ilościach wręcz hurtowych, to zrób sadzonki w domu i wysadź, kiedy będą miały po 2-3 liście właściwe, wtedy ślimory zazwyczaj już im odpuszczają 😉 Powierzchnię wokół rośliny lub wokół miejsca posadzenia roślin,wyściel słomą, sieczką lub trocinami , jakimkolwiek materiałem przepuszczającym wodę, nawet karton jest ok . Pielęgnacja polega na obfitym podlewaniu, przynajmniej 5 litrów na pojemnik co dwa dni, jak krzaki cukinii wejdą w fazę owocowania, to nawet 10 l na donicę co drugi dzień. To tyle trudu, nie za wiele a plony są obfite. Na moją 6 osobową rodzinę , w której jest jedna osoba to wegetarianka, sadzę 10 krzaków cukinii . Mam co roku tyle, że robię z niej przetwory na zimę, w sezonie nie kupuję bo nie muszę, a nadwyżki, których nie jestem w stanie przerobić na ketchupy , lecza i sałatki, rozdaję po znajomych i rodzinie.. 😉  Resztę zjadają ze smakiem kury 😉

Odmiany najlepiej plonujące w pojemnikach- na podstawie własnych doświadczeń, a nie opinii z torebek nasiennych 😉

  • Cora F1– jasnozielone, cylindryczne owoce, mega plenna w pojemnikach, krzaczasta
  • Firullana -niestety mocno się krzewi i ma długie, pędy, to jej minus, ale ma pyszne żółte, brodawkowate owoce i jest bardzo plenna
  • Nefretiti – ciemnozielona, cylindryczne owoce, krzaczasta, smaczna
  • Striato di’Italia– paskowana , krzaczasta, dobry smak
  • Soraya- ciemne, maczugowate owoce, dobrze rośnie i plonuję ale nie przepadam za jej smakiem, krzaczasta
  • Atena Polka F1- żółta, owoce ładne, plenna, nam smakuje średnio, krzaczasta
  • Goldena – dobra plenność, smaczna, krzaczasta
  • One Ball F1 – kulista, żółta, doskonała nawet do mniejszych pojemników, smak średni ale fajna do faszerowania 😉

Odmiany które, niezbyt dobrze plonują w pojemnikach:

  • Nimba- pasiasta, krzaczasta, plon mały do średni, smak średni
  • Lajkonik – pasiasta, słabe plony w pojemniku, słaba w smaku bynajmniej dla nas 😉
  • Diamant – ciemna, błyszcząca, niezbyt dobrze plonuje w pojemniku, lepiej w gruncie. Smak doskonały, pyszna.
  • Tondo di’Piacenza – kulista, słabe plony w pojemniku, dobre w gruncie. Fajna do faszerowania, smak dobry.

Jest jeszcze wiele odmian, ale te wypróbowałam i dlatego piszę tylko o nich. Postaram się w przyszłości opisywać każdą odmianę oddzielnie, także te uprawiane przeze mnie w gruncie i wtedy zaznaczę przy opisie, czy nadaje się do pojemników , jak plonuje  itd. 😉 Być może u Ciebie, odmiany te mogą zachować się inaczej, jednak na ogół jak polecałam znajomym, moje doświadczenia z nimi w większym lub mniejszym stopniu, jednak się potwierdzały.

Dodatkowe uwagi:

  • Im mniejsze owoce będziesz zbierać, tym więcej cukinia wiąże nowych, zwiększa swoją plenność
  • przesuszenie krzaków, skutkuje deformacją owoców lub ich więdnięciem ( charakterystyczny cienki, pusty koniec owocu i baryłkowata całość)
  • zbyt ciasno i gęsto stłoczone rośliny, częściej chorują, a ich owoce po deszczu potrafią gnić zanim dorosną
  • męskie kwiaty cukinii, czyli te które nie mają zawiązków owoców, są pyszne smażone w panierce lub faszerowane z grilla
  • cukinie malutkie z jeszcze nie odpadniętym, kielichem kwiatowym, to jedno z najdelikatniejszych warzyw jakie można podać, przesmażone na maśle z dodatkiem czosnku 😉

Więcej pomysłów kulinarnych na wykorzystanie cukinii znajdziesz na moim kulinarnym blogu : www.OgrodnikwPodróży.pl , a nasiona zakupisz w naszym sklepie internetowym www.CentrumZielonyOgrodnik.pl 😉

 

 

 

Dodaj komentarz